COVID- 19 a opłaty za prywatne przedszkole czy żłobek

,

Sytuacja jest nadzwyczajna. Z jednej strony możemy poświęcić czas naszym pociechom. Nauczyć Je czegoś nowego, uznając, że to my tego dokonaliśmy. Sytuacja komplikuje się jednak kiedy musimy zapewnić opiekę dzieciom i jednocześnie pracować zdalnie.


W większości przypadków płatności za usługi prywatnych placówek dokonuje się na początku miesiąca. Opłaty za marzec zostały już uiszczone i raczej nie należy się spodziewać ich dobrowolnego zwrotu. Co zrobić jednak z kwietniowym terminem płatności i opłatami za kolejne miesiące, jeśli stan epidemii będzie się przedłużał.

Właściciele prywatnych przedszkoli i żłobków zdają sobie sprawę z art. 495 § 1 k.c., który stanowi cyt: „Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.”.

W tej chwili to rodzice zajmują się dziećmi, organizują im czas, wymyślają ćwiczenia, towarzyszą przy wykonywaniu różnych zadań, grają, śpiewają, tańczą. Niektóre przedszkola przesyłają rodzicom materiały do wykorzystania w postaci kart pracy, linków do filmików na youtubie, a nawet oferują wideokonferencje. Czy można jednak mówić w takiej sytuacji o częściowym wykonaniu świadczenia przez placówkę prywatną i tym samym naliczeniu częściowych opłat, a zatem o zastosowaniu art. 495 § 2 k.c., który stanowi cyt: „Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe”. Zadaniem Kancelarii nie. Przygotowanie materiałów, jak również odbycie 5 minutowej wideokonferencji, bo trzeba wziąć pod uwagę, że sytuacja dla dzieci też jest nowa, i wideokonferencja nie przyciąga wcale długotrwałej uwagi, nie zajmie wychowawczyniom dzieci nawet jednego dnia pracy. To na rodzicach spoczywa też obowiązek wydrukowania materiałów, wycięcia i przygotowania ich do wspólnej zabawy.

Niewątpliwie w tej sytuacji doszło do nadzwyczajnej zmiany okoliczności przewidzianej w art. 357¹ k.c., zwanej klauzulą rebus sic stantibus, cyt: „Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym”.

Punktem wyjścia zarówno dla właścicieli prywatnych przedszkoli i żłobków, jak również rodziców powinna być analiza umowy o świadczenie usług, statutów oraz regulaminów. Niektóre z pewnością przewidują obniżki czesnego w okresie wakacyjnym, które można by wykorzystać w drodze analogii do zaistniałej sytuacji. Właściciele przedszkoli przystępując do negocjacji czesnego z rodzicami, mogliby przygotować zestawienie rzeczywistych kosztów, jakie ponoszą mimo nieobecności dzieci. W zaistniałej sytuacji właściciele przedszkoli mogą liczyć na wsparcie dla przedsiębiorców ze strony Państwa dotyczące chociażby składek ZUS. W tym okresie zmienią się również wszystkie opłaty za media. Czynsze za lokal prawdopodobnie będą podlegały obniżce. Nie ma zatem powodów do obciążania rodziców pełnymi opłatami za utrzymanie placówki. Zdecydowanie opłaty za wyżywienie i dodatkowo płatne zajęcia jak np. taniec, sporty walki, eksperymenty, nie powinny być pobierane.

Rodzice zaś muszę dodatkowo rozważyć poza prawny aspekt zaistniałej sytuacji, a mianowicie jak bardzo dziecko przywiązane jest do danej placówki i Pań które się nim zajmują. Może się bowiem okazać, że całkowity brak płatności spowoduje, że przedszkole i żłobek będą zmuszone ogłosić upadłości, a nawet jeśli nie, to znaczenie ograniczyć ilość zatrudnionych pracowników.

Zachęcamy strony do negocjacji i wypracowania wspólnego rozwiązania zaistniałej sytuacji. Kancelaria służy radą i pomocą, gdyby okazało się, że negocjacje dla stron są zbyt trudne, z uwagi na zaangażowanie emocjonalne.